Szachy w Egipcie bez ceny
Podczas spaceru po ulicy zaczepił nas Mahmed i zapytał po angielsku:
– Przepraszam, skąd jesteście?
– Z Polski.
– Ja chciałem zapytać, bo tu wielu Polaków nie mówi po angielsku. Jak jest po polsku "good morning"?
– Dzień dobry.
– A czy możecie na chwilę do mnie wpaść i nauczyć mnie paru zwrotów? Ja nie mafia, obiecuję!
Mieliśmy czas, a rozmowa była przyjemna, więc się zgodziliśmy. Mahmed zaprowadził nas na zaplecze swojego sklepu z pamiątkami, wyjął zeszyt z zapisanymi zwrotami w różnych językach: węgierskim, niemieckim, włoskim i kilku innych. Otworzył stronę i zaczął notować nasze polskie wyrażenia. W międzyczasie jego młodszy brat przygotował dla nas herbatę. 
Byliśmy w obcym kraju na zapleczu sklepu u osoby, którą dopiero poznaliśmy i piliśmy przygotowany przez nich napój – nie było to zbyt rozsądne, ale Mahmed budził zaufanie i rozmowa była naprawdę sympatyczna.
Zapytał o nasze ulubione zapachy – owocowe czy świeże. Mahmed przyniósł różne próbki perfum i pozwolił je przetestować. Rozmowa trwała jakieś 10-15 minut, a w tym czasie zdążyliśmy upatrzyć kilka rzeczy, które nam się spodobały.
Przyszedł czas na cenę. Mahmed powtarzał:
– Nie martwcie się, ja nie mafia, ja nie mafia!
Zapytaliśmy:
– To ile za wszystko?
– 72 dolary.
– Uuu, to za dużo. Może weźmiemy tylko magnesik albo coś drobnego.
– Okej, okej, ja nie mafia! Macie tu kalkulator, napiszcie swoje ceny za każdą rzecz.
Wzięliśmy kalkulator i zaczęliśmy wpisywać:
2$ za magnes,
5$ za papirus z piramidą,
7$ za perfumy,
5$ za herbatę,
i jeszcze coś drobnego – razem około 20$.
Mahmed odparł:
– Okej, dorzucę gratis stojaczek do perfum, żebyście mogli zrobić "atmosferę" w domu. Za wszystko 52$.
– Nie, nie, to nadal za dużo – nie potrzebujemy tyle.
Po kilku minutach negocjacji skończyło się na 34$.
Tak właśnie wyglądają zakupy w Egipcie – sprzedawca buduje z Tobą relację, coś w rodzaju przyjaźni (bo przecież chętniej kupujemy od ludzi, których lubimy ), a potem zaczynają się negocjacje. Dotyczy to głównie turystów – a ukrycie tego że jesteś turystą jest praktycznie niemożliwe.
A co z szachami?
Szachy ze zdjęcia, niestety nie wiem ile kosztują, bo nawet nie pytałem – pewnie skończyłoby się zakupem!
Jeśli jednak lubisz szachy i Egipt, to u mnie w sklepie ceny są zawsze widoczne. Serdecznie zapraszam:
Szachownica 3D – DUŻE SZACHY FARAON 65x65cm intarsjowane
https://szachownica3d.pl/pl/p/DUZE-SZACHY-FARAON-65x65cm-intarsjowane/179
W Egipcie w sklepach dla turystów nie ma cen, jak więc wygląda zakup?
- dodano: 26-01-2025
- w kategorii Szachy